wkurzona...

2009-09-19 23:05:18

Wczoraj było cudownie. Zawdzięczam to dwóm duszyczkom, które kocham (właściwie trzem :D). Dawno tak dobrze się wybawiłam.

A dziś?
No niby nic. Tylko mam dość tego, że wszyscy uważają, że Marian jest na kązde zawołanie. Do cholery! Mam własne życie! Nie koniecznie chcę spędzić je na pilnowaniu, żeby INNI dobrze się bawili. Skąd o tym może wiedzieć J.? Skąd może wiedzieć Krystian? Skąd mogą wiedzieć wszyscy!?
Nie wzięłam na siebie odpowiedzialności, bo nikt mnie o to nie prosił. A potem? Wypominanie! Złość! Ona po kilku miesiącach spotkała się z koleżanką!? Okey. A ja miałam inne zobowiązania. I mam dość tego, że miałam jeszcze latać za chłopcem, którego być może kocham, ale nie jest całym moim życiem. Przyjdę do niego, pochodzę z nim, ale nie kiedy mam mnóstwo innych rzeczy do roboty!
SŁYSZYSZ MAMO?

Fuck...

skomentuj (0)
Strona główna