Chciałabym, żeby już było jutro. Chciałabym przespać większą część nocy. Chciałabym wiele.
Dziś udało mi się spac około 3 godziny ;/ To rekord zważywszy na to, że wczoraj spałam jedną, a przedwczoraj w ogóle. Chciałabym wiedzieć czemu.
Jestem nieprzytomna. Nie kontaktuję. Ledwo patrzę, ale kiedy przykładam głowę od poduszki czuję się pobudzona.
Noi co ja, kurwa, mam zrobić, co?
A tu wizja zaproszenia do kina jutro. A tu szykująca się noc filmowa czy coś... Kurwa!
Nie chce mi się do kina jechać. ;/