Beztroskość czasu, ciągłe zalatanie
I kilka rozmów, nie do powtórzenia
I ten nocny telefon, ze śmiechu płakanie
Które teraz przykryła zasłona milczenia
Zwykłe decyzja - nie miała z nami nic wspólnego
A jednak dzisiaj, gdy o tym pomyślę, czuję się nieswojo
I doprawdy nie wiem, czemu płaczę łzami bezsilnego
Kiedy w sklepie widzę zwykły napój SOHO